[PONIEDZIAŁKI Z HISTORIĄ] Borki

0
1214
views

Zabudowa osiedla jest złożona z dwukondygnacyjnych obiektów o prostej architekturze, w trój-szeregowym układzie urbanistycznym, jako typowa dla osiedla patronackiego. Część z nich jest wtórnie przebudowana, a dwa obiekty wyburzono między 2014 a 2015 rokiem. Budynki pierwotnie nie posiadały warstwy tynku i charakteryzowały się widoczną ceglaną elewacją. Każdy obiekt wzniesiono na planie prostokąta, z zewnętrzną klatką schodową. Budynki nakryto dwuspadowym dachem. Pierwotnie do osiedla prowadziła brama na wjeździe w postaci łuku nad drogą, a domy były połączone murami. Wewnątrz całego założenia urbanistycznego znajdowały się specjalne piece do pieczenia chleba, a także komórki i chlewiki.We wnętrzach części obiektów zachowały się drewniane klatki schodowe wraz z balustradami. 

Miejscowość Borki powstała na północnych krańcach Roździenia, przy granicy prusko-rosyjskiej, nad Brynicą, w XIX wieku. Omawiana kolonia robotnicza – zespół osiedla mieszkaniowego w Borkach powstał w drugiej połowie XIX wieku. Brak jest jednoznacznego potwierdzenia w dokumentach dokładnej daty wzniesienia osiedla, jednakże historycy zgodnie wskazują na lata 60. lub 70. XIX wieku (gminna ewidencja zabytków podaje okres 1860-1870). Kolonia stanowi typowy przykład mieszkaniowego budownictwa patronackiego z tego okresu. W tym samym czasie powstały niemal identyczne obiekty mieszkalne przy obecnej ul. Janusza Korczaka 87, 89, 91, 93. Wszystkie obiekty są już potwierdzone na mapach z lat 1880 i 1882 i opisywane są jako „Colonie Borken”. Między 1872 a 1873 rokiem powstała także niewielka szkoła ludowa dla dzieci z Borek (budynek po wielu przebudowach zachował się do dziś przy ul. Janusza Korczaka 95, a szkoła działała w nim do 1968 roku, po czym dzieci z Borek musiały uczęszczać do Szkoły Podstawowej nr 45).

Osiedle zbudowano dla pracowników kopalń i hut spółki „Giesche”. Niestety nie zachowały się informacje o architekcie, projektantach i budowniczych kolonii. Należy jednak przypuszczać, iż materiały na budowę oraz nadzór nad wznoszeniem osiedla sprawowali urzędnicy i budowniczowie, zatrudnieni przez spółkę „Giesche”. Domy wzniesiono na północ od kopalnianych pól wydobywczych, dosyć blisko rzeki i ówczesnej granicy z rosyjskim Królestwem Polskim. Był to teren nie eksploatowany zbyt intensywnie przez kopalnie, a nowe budynki nie przeszkadzały w wydobyciu węgla z pól już istniejących.

Kolonia Borki na przełomie XIX i XX wieku liczyła już ponad 1000 mieszkańców i należała do gminy Roździeń. W 1922 roku przeszła wraz z całym powiatem katowickim pod administrację polską. Nadal właścicielem osiedla robotniczego była spółka „Giesche”. Na terenie Borek zamieszkiwali robotnicy z hut w Szopienicach: Saeger, Uthemann, Lieres, a także innych zakładów Gieschego. W okresie dwudziestolecia międzywojennego przeprowadzano jedynie doraźne remonty budynków.

Po 1945 roku osiedle przeszło na własność państwa, tak jak i kompleks hutniczy Gieschego. Osiedlem zaczęła zarządzać skonsolidowana Huta Metali Nieżelaznych „Szopienice”. W latach 50. i 60. XX wieku obiekty kolonii uległy licznym uszkodzeniom, związanym z eksploatacją górniczą. Następnie zostały otynkowane i pomalowane charakterystyczną pomarańczową farbą. Kolonia przeszła w zarząd Hutniczo-Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej.

W latach 2014-2015 Hutniczo-Górnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa przystąpiła do wyburzania osiedla, choć pierwsze informacje na temat takich planów pojawiły się dekadę wcześniej. Spotkało się to ze sprzeciwem nie tylko mieszkańców Borek, lecz całego miasta. W większości obiektów zamurowano drzwi wejściowe i okna, a jedynie w kilku pozostali lokatorzy. Stanowisko HGSM jednoznacznie wskazywało, iż obiekty grożą zawaleniem i należy je zlikwidować, również ze względu na niskie walory funkcjonalne. Staraniem mieszkańców Borek w marcu 2015 roku kolonia została ujęta w gminnej ewidencji zabytków, przez co wyburzenia wstrzymano. Do rejestru wpisano obiekty nr 31, 33, 35, 43, 45, 47, 49, 51, 53, 55, 57. Również w 2015 roku obchodzono uroczyście 155-lecie istnienia Borek. Akcja „obrony” osiedla Borki przyniosła efekt rozpropagowania tej części Katowic. Obecnie w planach jest zachowanie przez HGSM części obiektów i ich zrewitalizowanie.

W roku 1997 pojawiły się pomysły, by kolonię przeznaczyć na studenckie miasteczko. Przemawiała za tym m.in. dogodna lokalizacja i bliskość trasy szybkiego ruchu – al. Walentego Roździeńskiego. Miasteczko znajdowałoby się w połowie drogi między gmachami uniwersyteckimi w Katowicach i w Sosnowcu. Takie propozycje zapisano m.in. w opublikowanym w lutym 1997 roku studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Katowic. Ostatecznie pomysł, który wywołał kontrowersje i sprzeciwy, nie został zrealizowany.

Michał Bulsa, Muzeum Historii Katowic

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.