[PONIEDZIAŁKI Z HISTORIĄ] 110 lat szpitala hutniczego w Roździeniu

0
742
views
Szpital hutniczy - 1927

Gmach szpitala hutniczego przy ul. J. Korczaka 27 wybudowano w stylu historyzmu ceglanego z elementami modernizmu, na rzucie prostokąta, metodą tradycyjną z cegły i kamienia (piaskowiec). Dwupiętrowy obiekt z dwuspadowym dachem o konstrukcji drewnianej (kryty dachówką), poddaszem i podpiwniczeniem posiada powierzchnia zabudowy 4250 m², powierzchnię użytkową 3964 m² i kubaturę 24200 m³. We wnętrzu zachowały się m.in. dwubiegowe klatki schodowe, pomieszczenie dawnej kaplicy z witrażami.

Szpital powstał w latach 1906–1908, na dwieście lat istnienia przedsiębiorstwa „Giesche”. Zaprojektowali go Georg i Emil Zillmannowie – projektanci m.in. Giszowca, Nikiszowca i huty „Uthemnann”. Gmach zlokalizowano na działce, w sąsiedztwie szybu „Heintze” kopalni „Luisenglück” (pol. „Szczęście Luizy”), w miejscu dawnej kuźni. Koszt budowy wyniósł 417 000 marek. Szpital dla pracowników hut i kopalń spółki „Giesche” usytuowano na parceli przy ówczesnej Bergstrasse (pol. ul. Podgórna – dziś ul. J. Korczaka), prowadzącej z Roździenia w kierunku północnym, do kolonii Borki. Szpital uroczyście poświęcono 11 czerwca 1908 roku. Obiekt, określany jako Hüttenlazarett (pol. szpital hutniczy), otaczał ogród z fontanną i wieloma gatunkami drzew (tuje, świerki, jesiony, wierzby płaczące i brzozy). W południowo-wschodnim narożniku działki usytuowano portiernię, a cały teren otacza zabytkowe ogrodzenie. Był to jeden z najnowocześniejszych szpitali w okolicy, posiadający od 100 do 110 łóżek, mieszczący oddziały: chirurgiczny, chorób zakaźnych, wewnętrzny i ginekologiczny. Pierwszym dyrektorem był dr Simon – jeden z dwóch czynnych lekarzy, a oprócz nich pracowało od trzech do pięciu osób personelu pomocniczego. Szpital oddano w dzierżawę Przemysłowej Kasie Chorych. 1 lipca 1919 roku przy szpitalu powstała placówka zakonna sióstr Maryi Niepokalanej. Siostry zaczęły pracę na początku września, pomagając w pracy ośrodka (początkowo było ich pięć).

W dwudziestoleciu międzywojennym nadal funkcjonował tu szpital dla pracowników kopalni i hut z Szopienic, Roździenia i innych okolicznych miejscowości. W 1945 roku obiekt przejęło państwo; nadal działał tu szpital zakładowy. Od 17 stycznia 1947 roku szpital działał jako Szpital Miejski (posiadał wtedy adres ul. generalissimusa Józefa Stalina 15). W roku 1947 placówkę opuściły siostry Maryi Niepokalanej, natomiast pracę rozpoczęły tu siostry boromeuszki, które otwarły przyszpitalną kaplicę. W 1970 roku ośrodek funkcjonował jako Szpital Miejski nr 7 im. Tytusa Chałubińskiego przy ul. J. Korczaka 15, natomiast w roku 1984 posiadał już adres ul. J. Korczaka 27. W roku 1994 był to Szpital Miejski nr 5, funkcjonujący do 1997 roku. W 2009 roku budynek szpitalny, należący do województwa, został sprzedany wraz z działką Przedsiębiorstwu Wielobranżowemu M. Pasek z Będzina. Budynek wpisano do rejestru zabytków 14 lutego 2012 roku (nr rej. A/368/12). Od 2012 roku obiekt jest remontowany i modernizowany (remont elewacji, remont pokrycia dachowego, wyburzenie wtórnych dobudówek na elewacji tylnej oraz remont podjazdu od strony frontowej). Jednak trudności finansowe nowego właściciela spowodowały, że w 2016 i 2017 roku ponownie wystawiono na sprzedaż gmach szpitala (za około 10 mln złotych).

Obiekt określany jest jako „stary szpital psychiatryczny”, co jest błędne, gdyż był to szpital miejski z oddziałem psychiatrycznym. Obecnie działa jedynie Centrum Psychiatrii w Katowicach, które zlokalizowane jest także pod adresem ul. J. Korczaka 27, jednakże za starym obiektem zabytkowym, w nowym budynku (wzniesiony w latach 1974–1975 według koncepcji Biura Projektów Służby Zdrowia w Katowicach).

Co ciekawe szpital hutniczy przy obecnej ul. J. Korczaka nie był pierwszy szpitalem dla roździeńskich i szopienickich hutników. W drugiej połowie XIX wieku istniał wcześniejszy, mniejszy szpital (lazaret), w miejscu obecnych resztek pomnika kuźnicy roździeńskiej przy ul. Obr. Westerplatte.

Oprac. Michał Bulsa z Muzeum Historii Katowic

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here