Kim był Karol Hoppe?

17 czerwca 1999 roku. Gliwice. Kolejne już spotkanie Jana Pawła II z mieszkańcami naszego regionu. W czasie spontanicznego dialogu święty stwierdza: „Ślązaki umieją śpiewać”. Jego słowa, przyjęte z aplauzem, być może by nie padły, gdyby nie człowiek, który niemal całe życie poświęcił, by nauczyć Ślązaków pięknego śpiewu.

KAROL HOPPE. ORGANISTA Z ROŹDZIENIA

Karol Hoppe z żoną Marią, Zakopane 1934. Zdjęcie ze zbiorów Ireny Brol
Karol Hoppe z żoną Marią, Zakopane 1934.
Zdjęcie ze zbiorów Ireny Brol

Pomimo że całe dorosłe życie związany z Bogucicami, gdzie mieszkał (przy ul. Katowickiej 3), słynny śląski kompozytor, chórmistrz i organista pochodził z Roździenia. To tutaj, 11 kwietnia 1883 roku przyszedł na świat. Jego ojciec był rzemieślnikiem (według jednych źródeł zajmował się wyrabianiem siodeł, według innych – zdobył tytuł mistrza stolarskiego). Matka – Maria – prowadziła dom. Zamożni jak na owe czasy rodzice postanowili przeznaczyć pieniądze na edukację syna, który po ukończeniu szkoły powszechnej wstąpił do seminarium nauczycielskiego w Pyskowicach. Otrzymawszy dyplom, od 1909 roku zaczął nauczać w Zawodziu muzyki. Pracę nauczycielską łączył ze stanowiskiem organisty przy parafii św. Szczepana w Bogucicach. Jednocześnie kontynuował studia muzyczne u dwu wybitnych wrocławskich profesorów: J. Steina oraz H. Kottali. Zaczął również komponować. Jego dzieła (około 300!) ukazywały się drukiem nawet w zagranicznych oficynach wydawniczych. Do najważniejszych zaliczyć trzeba: Missa festiva, Missa pontificalis, Missa solemnis, Missa brevis, hymny procesyjne na Boże Ciało, responsoria, śpiewane do dzisiaj w śląskich parafiach pasje wg św. Mateusza i św. Jana.

Najważniejszym osiągnięciem Hoppego było jednak wydanie akompaniamentów do pieśni, które zamieszczone są w śląskim modlitewniku „Droga do nieba”. Do ich opracowania zachęcił organistę proboszcz bogucicki, a zarazem autor książki do nabożeństwa – ks. Ludwik Skowronek. Opracowanie, noszące tytuł „Chorał”, odegrało niepoślednią rolę w kultywowaniu dobrych tradycji śpiewu kościelnego na Śląsku.

Bogucicki organista wraz z proboszczem nie koncentrowali się jedynie na działalności wydawniczej. Rozpoczęli swoistą kampanię, której celem było nauczenie wiernych, jak pięknie wykonywać zamieszczone w „Drodze do nieba” pieśni. Duszpasterz grzmiał zatem z ambony: „Niech kobiety milczą, jak mężczyźni śpiewają”. Upominał: „Śpiewanie nie ma się rozciągać, więc stosujcie się do organów”. Zachęcał też, aby zapisywano się do założonego przez Hoppego chóru św. Cecylii. Nie może zatem dziwić, że po pewnym czasie o pięknym śpiewie bogucickich parafian wspominały nawet czasopisma – m.in. „Posłaniec Niedzielny”.

Zdobywszy doświadczenie w pracy z bogucickimi parafianami, Karol Hoppe zaczął nauczać innych organistów i chórmistrzów, jak… uczyć pięknego śpiewu. Był współzałożycielem, powstałej w 1929 roku, Szkoły Muzyki Kościelnej św. Grzegorza w Katowicach. Ponadto pełnił funkcję wizytatora organów i dzwonów, jurora, oceniającego chóry śląskie podczas festiwali i przeglądów, oraz członka Komisji Muzyki Kościelnej.

Gdy w latach 30. XX wieku do Katowic przybyli pierwsi zakonnicy ze zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, bogucicki organista pomógł im zdobyć ziemię, na której wybudowali klasztor. Zaoszczędzone pieniądze inwestował w rozwój katolickich wydawnictw.

Nawet w domu chętnie grał i śpiewał. Był tytanem pracy. Liczne obowiązki nie pozwalały mu na to, by pomyśleć o życiu prywatnym. Ożenił się dopiero w wieku 51 lat.

Bardzo boleśnie przeżył czas drugiej wojny światowej. Chór św. Cecylii nie mógł wówczas wykonywać pieśni kościelnych w języku polskim. Hoppe zdecydował się zatem, by wierni śpiewali utwory po łacinie.

Kompozytor zmarł zaledwie rok po zakończeniu działań wojennych – w marcu 1946 roku. Został pochowany na cmentarzu parafii św. Szczepana. 26 grudnia 1968 roku w bogucickim kościele odsłonięto tablicę upamiętniającą jego postać. Pamiętano o nim, hucznie obchodząc 100. rocznicę urodzin profesora. Z polecenia ks. bpa Herberta Bednorza zorganizowano cykl koncertów, które odbywały się w świątyniach diecezji katowickiej. Wyrazem hołdu dla Karola Hoppego było też nazwanie jednej z bogucickich ulic jego imieniem.

Wysiłki organisty pochodzącego z Roździenia nie poszły na marne. Do dzisiaj – w innych diecezjach rozpoznaje się wiernych ze Śląska po tym, jak śpiewają: „nie rozciągają” (jak powiedziałby to ks. Skowronek), zachowują rytm pieśni oraz dbają o to, by ich śpiew był donośny. Po prostu… „Ślązaki umieją śpiewać”.

1983 rok. Na lotnisku Muchowiec tłumy czekają na przybycie papieża. Rozlegają się piękne pieśni chóru, złożonego z 1121 śpiewaków. Jedną z kompozycji wykonywanych wówczas, jest kompozycja Karola Hoppego.

dr Daniela Dylus

One Reply to “Kim był Karol Hoppe?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.